W WARUNKACH WIELKOMIEJSKIEGO ŻYCIA

W warunkach wielkomiejskiego życia spotykałyby się raz na kilka miesięcy. A cóż dopiero mówić o okolicach tak rzadko zaludnionych, jak na przykład australijski Oueensland. Rolę telefonu spełnia tam radiotelefon, często zasilany — z braku możliwości ładowa­nia akumulatorów — z generatora „na pedały”. Znany polski repor­ter i podróżnik Lucjan Wolanowski, który dotarł do tej głuszy, pisze w związ­ku z tym, iż „to rowerowe urządzenie wzbogaciło nie tylko australijską Wielką Samotność, ale i weszło do słownika. «Pedałować przez płot» to znaczy, że pani domu ma wolną chwilę, siada przy nadajniku i wymie­nia recepty kuchenne lub ploteczki z sąsiadką oddaloną o 200 km” (L. Wolanowski: „Poczta do Nigdy—Nigdy”).

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, mam na imię Marcin i piszę bloga na techniczne tematy! Chciałbym zaprosić Cię do lektury, mam nadzieję, że Cię wciągnie. Zapraszam Cię również do konwersacji w komentarzach!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)