POTRZEBA KORZYSTANIA Z TELEFONU

Ale gdyby nie potrzeba korzystania z telefonu, nie byłoby skarg. Nie od rzeczy będzie zresztą dodać, że narzekania na łączność telefoniczną datują się chyba od czasu jej powstania; zawsze się ze sobą przeplatał entuzjazm i krytycyzm. Julian Tuwim wyszperał w „Tygod¬niku Ilustrowanym” z r. 1902 takie oto pełne zjadłiwości słowa skiero¬wane pod adresem obsługi central, wówczas jeszcze oczywiście ręcznych:„Po daniu sygnału można odejść od aparatu, pogawędzić z żoną, pobawić się z dziećmi (jeśli się je posiada), wypalić jedno lub dwa cygara, a następnie uciąć półgodzinną drzemkę. Później, jeśli stacja ,ra¬czy się odezwać, należy podać numer abonenta, z którym pragnęłoby się pomówić.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, mam na imię Marcin i piszę bloga na techniczne tematy! Chciałbym zaprosić Cię do lektury, mam nadzieję, że Cię wciągnie. Zapraszam Cię również do konwersacji w komentarzach!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)