NADAWCZO- ODBIORCZE

„Na »śnieżnych kotach« zainstalowaliśmy radioaparaty nadawczo- odbiorcze T. R. 11 firmy »Ernest Turner«, były one bowiem dogodne do użycia z urządzeniem do wybuchów sejsmicznych… Na dachu każ­dego wozu zainstalowano antenę ramową, co dawało możliwość po­szukiwania i znajdowania kierunku zaginionego samolotu, a nawet znalezienia zaludnionej bazy przy złych warunkach pogody… Na każ­dym wozie została zainstalowana radiolatarnia do poszukiwania i na­prowadzania jednostek ratowniczych. Urządzenie to było właściwie skonstruowane dla ratownictwa lotniczego na morzu—samolot w nie­bezpieczeństwie mógł włączyć to urządzenie, które automatycznie wzy­wało pomocy i naprowadzało jednostki ratownicze… Latarnia… nie wymagała żadnej dalszej obsługi. Samolot lecący na wysokości 10 000 stóp mógł się na nią kierować już z odległości 60 mil.”

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Cześć, mam na imię Marcin i piszę bloga na techniczne tematy! Chciałbym zaprosić Cię do lektury, mam nadzieję, że Cię wciągnie. Zapraszam Cię również do konwersacji w komentarzach!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)